Singleton – wzorzec Schrödingera

Na dwoje babka wróżyła

Czarna owca wśród wzorców projektowych – singleton. Często nazywany antywzorcem – źle. Trochę źle. Singleton w zależności od tego jak będzie używany będzie wykazywać cechy wzorca lub antywzorca.

Antywzorzec

Singleton jako zmienna globalnie dostępna, każdy może do niego sięgnąć i korzystać. Inny, bardziej obiektowy sposób na statyczne/globalne zmienne.

Wzorzec

Continue reading

Null object mi różnicy nie robi

Untitled

Brzydal

Każdy czegoś nie lubi, ja na przykład nie lubię gdy ktoś siada na moim krześle, a potem ja muszę na nim usiąść, fuj – takie ciepłe, zawsze chwilę odczekuje.
Albo NULL – to ciągłe sprawdzanie czy zmienna nie jest nullem, a potem jeszcze specjalna obsługa tu i tam i jeszcze tam, a potem tam i tam niosą, się ify po całym projekcie, albo wyjątki – BLEH

Sposób

Na szczęście na jedno i drugie jest sposób; każdemu mówię, że na moim krześle się nie siada i głośno warczę gdy ktoś łamię tę regułę, albo czekam aż wystygnie – przecież ich nie pogryzę.
Continue reading

Otwarte karty

modyfikatory

Public, Protected, Private

Do czego służą modyfikatory dostępu? Do ograniczania dostępu do metod, pól i właściwości klas (C#). Ograniczenie to sprawdzane jest w trakcie kompilacji i gdy sięgasz za daleko taki komunikat pojawia się na ekranie:
Error    CS0122    ‚Test.fooPrivate()’ is inaccessible due to its protection level.
Ale wystarczy odrobina refleksji tu i tam i można spokojnie olać modyfikatory:

Continue reading

Ślub. Factory żeni się z IOC

Małżeństwo

Małżeństwo to nie taka prosta sprawa. Są różne i różnie się układają, różni ludzie się do tego mieszają czasem wychodzi to lepiej a czasem gorzej. Podobnie jest w programowaniu. Ostatnio musiałem ożenić IOC z Factory. Problem który się pojawił to tworzenie obiektu na podstawie jakiegoś tam parametru wejściowego, na początku miałem tylko jeden przypadek (np. RssChannel) i musiałem tylko ten przypadek obsługiwać, mogłem spokojnie wstrzyknąć handler i było cacy. Potem (w zasadzie teraz) mam drugi przypadek (Person) i na początku także wstrzykiwałem sobie handler dla tego przypadku. W ramach porządkowania robiłem małe poprawki w kodzie i nie mogłem przejść obok tego bez reakcji. Poza tym OCP patrzyło na mnie spode łba tak paskudnie. Continue reading

Autofac update – dynamiczna zmiana implementacji

Wiadomo, że każdy projekcie są testy. W części z nich są testy jednostkowe, w innych są testy integracyjne, w innych testy programistyczne – programista klika i jak działa to działa, a w jeszcze innych test na produkcji u klienta razem z milionami użytkowników. Generalnie każdy jakieś test ma. Wiadomo jak jest w projektach komercyjnych, klient chce aplikację działająca, wykonaną z najnowszymi i najlepszymi technikami, najlepiej napisaną przez juniorów, bez testerów i PM – tak najczęściej planowany jest budżet na aplikacje. Programiści czasem potrafią spełnić część tych wymagań i udaje się nam stworzyć aplikację, która jest stabilna (najczęściej), wygląda przyzwoicie, została napisana tak, że można ją rozwijać – generalnie klient jest zadowolony, a przynajmniej nie pieni się i jest w stanie zaakceptować produkt.
Dzieje się tak, ponieważ Ci programiści dzielnie przeklikują swoje wytwory, piszą możliwie dobry kod, przy kiepskich wymaganiach czy ich braku. Czasem gdy trzeba wyklikać to samo tysiąc razy, człowiek robi się leniwy, albo nie uważny i czy tego chcemy czy nie nie jesteśmy w stanie wyklikać wszystkich przypadków. Najczęściej gdy projekt jest już sporych rozmiarów, posiada skomplikowaną logikę lub wiele alternatywnych do siebie ścieżek. 
W moim przypadku naszą słabą stroną były problemy w wydajnością. Na developerskich maszynach, gdzie testowaliśmy, mieliśmy po kilka kont użytkownika, kilka, kilkadziesiąt, lub trochę ponad setkę wpisów. Generowanie danych za każdym razem gdy baza się zmieni i trzeba było ją odtwarzać od zera nie należało do przyjemnych rzeczy, nie mieliśmy migracji, więc drop a potem create. Testy selenium pojawiły się później, ale też zajmowały wieczność.
Zmierzam do tego, że łatwo byłe tego uniknąć, generując sobie masę testowych danych. Jak tego dokonać? O tym właśnie dzisiaj, odrobina kodu się także pojawi a wszystko dostępne będzie na githubie. Jak zawsze minister zdrowia ostrzega, przykłady mogą być przejaskrawione, a rozwiązanie może się okazać przydatne tylko dla mnie.
Przykładowym problememe do rozwiązania jest prosta aplikacja, która umożliwia założenie konta, zalogowanie się, oraz dodanie jakiegoś prostego wpisu tekstowego, który jest widoczny dla wszystkich. Coś jak blog, czy czat czy lista ogłoszeń, to nie jest do końca ważne.
Zacznijmy od struktury aplikacji:
Dla prostoty wszystko co potrzebne umieściłem w jednym kontrolerze. A zwinięte foldery nie mają żadnego wpływu na treść edukacyjną tego posta.
Ok, to zaczynamy. Rejestracja nowego użytkownika wygląda tak:

   1:  [HttpGet]
   2:  public ActionResult Register()
   3:  {
   4:      var viewmodel = new RegisterViewModel();
   5:      return this.View("Register", viewmodel);
   6:  }
   7:   
   8:  [HttpPost]
   9:  public ActionResult Register(RegisterDto dto)
  10:  {
  11:      this.accountService.Register(dto);
  12:      return this.RedirectToAction("Index");
  13:  }
I ostatecznie prosty serwis:

   1:  public void Register(RegisterDto dto)
   2:  {
   3:      WebSecurity.CreateUserAndAccount(
   4:          dto.Email,
   5:          dto.Password);
   6:  }
Jak widać korzystam z SimpleMembershipProvider. Klasa dto do rejestracji też jest książkowo prosta:

   1:  public class RegisterDto
   2:  {
   3:      public string Email { get; set; }
   4:      public string Password { get; set; }
   5:  }
Tak więc, aby założyć konto wystarczy wpisać dwa stringi i ciach, konto dostępne. Oczywiście gdy będzie trzeba to powtórzyć wiele razy, zacznie się to robić męczące i nudne. Dlatego leniwi programiści mogą wymyślić sobie coś takiego:

.csharpcode, .csharpcode pre
{
font-size: small;
color: black;
font-family: Consolas, „Courier New”, Courier, Monospace;
background-color: #ffffff;
/*white-space: pre;*/
}

.csharpcode pre { margin: 0em; }

.csharpcode .rem { color: #008000; }

.csharpcode .kwrd { color: #0000ff; }

.csharpcode .str { color: #a31515; }

.csharpcode .op { color: #0000c0; }

.csharpcode .preproc { color: #cc6633; }

.csharpcode .asp { background-color: #ffff00; }

.csharpcode .html { color: #800000; }

.csharpcode .attr { color: #ff0000; }

.csharpcode .alt
{
background-color: #f4f4f4;
width: 100%;
margin: 0em;
}

.csharpcode .lnum { color: #606060; }

   1:  [HttpGet]
   2:  public ActionResult NewUsers()
   3:  {
   4:      this.testService.CreateNewUsers();
   5:      return this.RedirectToAction("Index");
   6:  }
Gdzie serwis został zaimplementowany w taki sposób:

   1:  public void CreateNewUsers()
   2:  {
   3:      var dto = new RegisterDto
   4:      {
   5:          Email = Faker.InternetFaker.Email() + Faker.NumberFaker.Number(),
   6:          Password = Faker.NumberFaker.Number(1000000000, 2000000000).ToString()
   7:      };
   8:      this.accountService.Register(dto);
   9:  }
Fakera opisałem w poprzednim poście. Warto zwrócić uwagę, że test serwis korzysta z account service. Dwie ważne rzeczy: każdy wie, że zależności powinny iść tylko w pionie, nigdy w poziomie – istnieje ryzyko zależności cyklicznych; jest to serwis testowy, wiec korzysta z normalnego przepływu danych, nie robi nic na skróty, nie oszukuje, także ułatwia nam tworzenie użytkowników, a jednocześnie testuje działające już serwisy.
Jak do tej pory jeszcze nie ma wielkiego szału, ale się powoli rozkręcam. Kolejny etap to wpis w aplikacji, kontroler wygląda tak:

   1:  [HttpGet]
   2:  [Authorize]
   3:  public ActionResult NewBlogPost()
   4:  {
   5:      var viewmodel = new BlogPostViewModel();
   6:      return this.View("NewBlogPost", viewmodel);
   7:  }
   8:   
   9:  [Authorize]
  10:  [HttpPost]
  11:  public ActionResult NewBlogPost(NewBlogPostDto dto)
  12:  {
  13:      this.postingService.NewBlogPost(dto);
  14:      return this.RedirectToAction("Index");
  15:  }
Kod nie powinien niczym zaskakiwać, GET i POST, oraz wymagane wcześniejsze zalogowanie się użytkownika. Warstwa implementująca:

   1:  public void NewBlogPost(NewBlogPostDto dto)
   2:  {
   3:      var userId = this.accountService.GetCurrentLoggedUserId();
   4:      var model = new BlogPost(userId, dto.Text, DateTime.Now);
   5:      this.database.BlogPosts.Add(model);
   6:      this.database.SaveChanges();
   7:  }
Dto dla nowego wpisu jest niebiańsko prosta:

   1:  public class NewBlogPostDto
   2:  {
   3:      public string Text { get; set; }
   4:  }
Ale wróćmy do serwisu, w serwisie korzystając z SMP (single membership provider) pobieramy aktualne ID użytkownika. Może nie bezpośrednio z SMP, ale prostego wrapperka nad SMP. W momencie implementacji postawiłem na opcje zaciągania danych o użytkowniku z SMP.
Sam wrapper wcześniej pokazany częściowo, teraz w calej okazałości:

   1:  class WebSecurityAccountService : IAccountService
   2:  {
   3:      public void Logout()
   4:      {
   5:          WebSecurity.Logout();
   6:      }
   7:   
   8:      public bool Login(LoginDto dto)
   9:      {
  10:          var result = WebSecurity.Login(dto.Email, dto.Password);
  11:          return result;
  12:      }
  13:   
  14:      public void Register(RegisterDto dto)
  15:      {
  16:          WebSecurity.CreateUserAndAccount(
  17:              dto.Email,
  18:              dto.Password);
  19:      }
  20:   
  21:      public int GetCurrentLoggedUserId()
  22:      {
  23:          return WebSecurity.CurrentUserId;
  24:      }   
  25:  }
No dobra, fajny pomysł, informacje o użytkowniku zawsze pobierane z serwera, wydaje się bezpieczne i w ogóle. Ale teraz dochodzimy znowu do momentu, gdy chciałbym napisać kawałek kodu który pozwoli mi jednym kliknięciem utworzyć nowy wpis. Najlepiej za każdym razem z losowym tekstem (tutaj Faker daje radę) ale jeszcze z losowego istniejącego konta. W tym momencie na chwilę zrobiło się trudno, ale skoro mamy IAccountService i z niego pobieramy informacje o użytkowniku, czemu tego nie wykorzystać, wystarczy go tylko podmienić na inny, mój, i losować z niego użytkowników:

   1:  [HttpGet]
   2:  public ActionResult NewPosts()
   3:  {
   4:      this.testService.CreateNewPosts();
   5:      return this.RedirectToAction("Index");
   6:  }
Potem:

   1:  public void CreateNewPosts()
   2:  {
   3:      var users = this.database.Users.ToList();
   4:      var random = users.ElementAt(Faker.NumberFaker.Number(users.Count - 1));
   5:      var dto = new NewBlogPostDto
   6:      {
   7:          Text = Faker.TextFaker.Sentences(3)
   8:      };
   9:   
  10:      SpecialAccountService.CurrentLoggedUserId = random.Id;
  11:   
  12:      this.postingService.NewBlogPost(dto);
  13:  }
Docieramy powoli do mięska. Z bazy danych wyciągamy wszystko użytkowników, losujemy jednego i zapamiętujemy. Następnie linijka 10 dzięki SpecialAccountService ustawia Id „aktualnie” zalogowanego użytkownika, a następnie zwróci to Id, gdy ktoś będzie pytać o aktualnie zalogowanego użytkownika. Na końcu znowu, wykorzystujemy wcześniej napisany serwis, który zachowuje się normalnie i jest dodatkowo testowany przez nasze generowanie testowych danych. Dlaczego SpecialAccountService działa tak soczyście?

   1:  public class SpecialAccountService : IAccountService
   2:  {
   3:      private readonly WebSecurityAccountService realAccountService;
   4:   
   5:      public SpecialAccountService()
   6:      {
   7:          this.realAccountService = new WebSecurityAccountService();
   8:      }
   9:   
  10:      public void Logout()
  11:      {
  12:          this.realAccountService.Logout();
  13:      }
  14:   
  15:      public bool Login(LoginDto dto)
  16:      {
  17:          return this.realAccountService.Login(dto);
  18:      }
  19:   
  20:      public void Register(RegisterDto dto)
  21:      {
  22:          this.realAccountService.Register(dto);
  23:      }
  24:   
  25:      static public int CurrentLoggedUserId { get; set; }
  26:   
  27:      public int GetCurrentLoggedUserId()
  28:      {
  29:          return CurrentLoggedUserId;
  30:      }
  31:  }
Klasa ta implementuje IAccountService i jest ona używana w zarejestrowana w autofacu. Natomiast gdy jest potrzeba prawdziwej rejestracji użytkownika, całą robotę deleguje do prawdziwego serwisu. Dzięki temu można rejestrować,logować czy wylogować użytkownika. A bajer z aktualnym użytkownikiem ułatwia nam tworzenie losowych wpisów dla losowych użytkowników.
Wiadomo, że na produkcje nie powinno się wypuszczać takiego kodu, dlatego normalnie trzeba by przygotować odpowiednią konfigurację IOC gdzie IAccountService będzie implementowany przez WebSecurityAccountService, a na potrzeby developerki wystarczy SpecialAccountService – można tak zrobić. Można też poprosić autofaca, aby zmienił swoje dotychczasowe zachowanie i nadpisać wcześniejsze reguły:

   1:  public class HijackService : IHijackService
   2:  {
   3:      public void RestoreIOC()
   4:      {
   5:          var builder = new ContainerBuilder();
   6:          builder.RegisterType<WebSecurityAccountService>().As<IAccountService>();
   7:          builder.Update(ApplicationIocContainer.Container);
   8:      }
   9:   
  10:      public void HijackIOC()
  11:      {
  12:          var builder = new ContainerBuilder();
  13:          builder.RegisterType<SpecialAccountService>().As<IAccountService>().SingleInstance();
  14:          builder.Update(ApplicationIocContainer.Container);
  15:      }
  16:   
  17:      public IOCStatus GetStatus()
  18:      {
  19:          var isHijacked = ApplicationIocContainer.Container.Resolve<IAccountService>() is SpecialAccountService;
  20:          return isHijacked ? IOCStatus.Hijacked : IOCStatus.Normal;
  21:      }
  22:  }
Od tej pory możemy dynamicznie rejestrować swoje klasy, które ułatwią nam udawanie kogoś kim nie jesteśmy, a po skończonej generacji danych przywrócić aplikację do oryginalnego stanu i zacząć właściwe testowanie. Największą gwiazdą tego postu jest metoda Update z IOC, która umożliwia aktualizację powiązać interfejsu z klasą implementującą bez potrzeby zmiany konfiguracji, bez potrzeby restartu aplikacji, żeby autofac skonfigurował się od nowa, etc.
A dzięki temu wszystkie możemy stworzyć sobie taki prosty interfejs aplikacji:
Gdzie istnieje możliwość normalnego działa z aplikacją, ale gdy zajdzie potrzeba, można na chwilę pożyczyć kontener, wygenerować sobie niezwykle szybko sporo danych, i ponownie jednym kliknięciem przywrócić normalny stan aplikacji. Tutaj tworzę tylko jednego użytkownika i jeden wpis, ale kto bogatemu zabronić tworzyć ich tysiące?
Uwagi, pomysły chętnie przyjmę.
Kod dostępny jest na bitbucket: https://bitbucket.org/jstadnicki/jstadnicki-blog
Zaczynam od jednego, z czasem gdy będzie więcej dużych wpisów, kolejne rzeczy związane z blogiem będę wrzucane tam.
Milej niedzieli!