Rozwiązywanie zależności atrybutów w net core mvc

Random image, hand drawn

Dobry .net core

Core wprowadza milusie rozwiązania ułatwiające życie programistów, jednym z nim jest rozwiązanym problem zależności w atrybutach w .net core mvc. Otóż jest sposób na wstrzykiwania zależności do atrybutów mvc. Łot? Już nie będzie bolało? Nie trzeba więcej bleh-bleh-BLEH service-locatora, aby dostać się z miejsca gdzie dzieje się magia do mięska.

Jak? Odrobinę inaczej niż standardowym .net mvc. Continue reading →

94 zdania które każdy programista powinien przeczytać

To jest krótsza wersja książki 97 rzeczy, które każdy programista powinien widzieć po jej przeczytaniu chciałem podzielić się tym co tam przeczytałem, jak i lekką interpretacją tamtejszych myśli. Ponieważ czterech z nich nie rozumiem do końca i/lub nie umiem wytłumaczyć to w temacie są tylko 94 (powinny być 93, liczyć też nie umiem), natomiast linki w każdym ze zdań odnoszą się do pełnego rozdziału – pozostawiam tam także oryginalny tytuł (dziękuje za pomysł – hyuli).

Continue reading →

Konfiguracja aplikacji .net core

Konfiguracja aplikacji bez ifowania w kodzie? Tak, wszystko dzięki dobrym i mądrym “chłopakom” z Microsoftu. Czytam o dotnet core oraz o tym jak można dobrze ustawić konfiguracje aplikacji od środowiska na którym zostanie uruchomione i chce się z wami podzielić tą wiedzą, uważam że pomoże ona wam (mi też) w lepszym i czytelniejszym przygotowywaniu  konfigurowaniu.

Poniżej kilka przykładów na to jak do tego tematu podejść. Continue reading →

Azure deployment

Kopiowanie plików z lokalnej maszyny na serwer choć proste i łatwe i szybkie, nie jest tym jak powinno się umieszczać binarki na produkcji. Muszę się przyznać, że ja tak właśnie robiłem, ale zabrałem się wreszcie za siebie i mam postanowienie poprawy.
Otóż otóż. Chciałem być trendi i chciałem skorzystać z “darmowych” rozwiązań, travis ci czy appveyor i dupa, nie umiem. Wreszcie pomyślałem skoro postawiłem aplikację na azure, to czemu nie skorzystać z azure aby zrobić deploy. Działa lepiej niż myślałem. Continue reading →