Rozmowa kwalifikacyjna co zrobić aby była lepsza

Rozmowa kwalifikacyjna to ciężki temat dla obu stron, dla ciebie gdy rekrutujesz, w krótkim czasie musisz ocenić człowieka. I dla ciebie gdy kandydujesz, w tak samo krótki czasie musisz udowodnić że się nadajesz. Poniżej kilka myśli w temacie co zrobić żeby wszystko poszło lepiej, aby po takim spotkaniu nie pozostać z myślę że zmarnowaliście właśnie godziny* swojego życia.

Unus

Problem: Mówicie o tym samym, ale innymi słowami. Albo mówicie te same słowa dla zupełnie innej rzeczy. Chociażby czworokąt – R myśli o kwadracie, a K myśli o prostokącie. Niby to samo, a jednak każdy ma swoją wersję.
Rozwiązanie: Rozmowa. Każdy ze stron, mówi co dla niej oznacza czworokąt.

Duo

Problem: Nie myślicie tak samo. To że R ma głowie taką nazwę klasy, nie oznacza automatycznie, że K też o niej pomyślał, czy korzystał akurat z tej samej biblioteki do rozwiązania podobnego problemu.
Rozwiązanie: Rozmowa. Każda ze strony tłumaczy dlaczego, akurat w ten sposób nazwała taką klasę, lub dlaczego właśnie ta klasa przyszła mu do głowy.

Tres

Problem: Nie korzystacie z tych samych bibliotek, z tych samych wersji, nie rozwiązujecie tych samych problemów w tym samym projekcie. Oznacza to że R może korzystać z angulara (v2), z K z angularjs (v1). Oboje mówicie angular, ale nie możecie się zgodzić na wspólne rozwiązanie.
Rozwiązanie: Rozmowa. Każda ze stron doprecyzowuje, która wersja, która biblioteka, inne szczegóły, bo diabeł tkwi w szczegółach.

Quattuor

Problem: Chcecie udowodnić że jesteście lepsi. Moim zdaniem rozmowa kwalifikacyjna polega na tym, aby sprawdzić czy jesteście podobni, czy pasujecie i czy możecie razem pracować. R może mieć nos bardzo wysoko podczas rozmowy, ale łaskawie zatrudnić K, z tym że ten może powiedzieć że z takimi ludźmi nie chce pracować. Lub, K może wypaść świetnie technicznie, ale R powie że z takimi bufonami nie da rady robić projektu.
Rozwiązanie: Rozmowa i słuchanie. Rozmawiacie i słuchacie, każda ze stron tłumaczy dlaczego jej rozwiązanie działa, jawnie mówi o zaletach i wadach. Wspólnie określacie które z rozwiązań przynosi więcej zalet i mniej kosztów.

Quinque

Problem: Pytania dotykające przekonań religijnych: spacje czy taby, this czy _. Każdy z nas ma swoje wartości w które wierzy, ale każdy z projektów ma też swoje święte ustawienia, to że podczas rozmowy K i R się nie zgadzają nic nie oznacza. Trzeba się przekonać na własnej skórze dlaczego taby i _ są do dupy i tyle 😉
Rozwiązanie: Rozmowa i słuchanie. Rozmawiacie i tłumaczycie dlaczego spacje są zawsze dobrze wyświetlane, bez względu na używany edytor. Oraz dlaczego pisanie this wyjaśnia zawsze kontekst dostępu do zmiennych. Musialem!

Sex (tak wyszło)

Problem: Sucha rozmowa kwalifikacyjna na robota, pytania czysto techniczne. Pytanie-odpowiedź. Pytanie-odpowiedź. Następuje taka długa seria wymiany ciosów pytań i koniec czasu. R wie, że K zna odpowiedzi na pytania które zadał, pytania techniczne. I gdyby K był robotem i się nie odzywał w pracy to może byłoby ok, ale to niestety człowiek i R nie wie jakiego rodzaju to człowiek, co lubi, co robi więcej/mniej. Czym się interesuje, czy chciałby z nim pracować, etc. K też nic nie wie o człowieku, ot robot rekruter
Rozwiązanie: Rozmowa. Drogi R, zostaw sobie chwilę na swoją miękką część, pogadaj z K o tym co robi, czym się interesuje, skąd czerpie siły do pracy czy nauki. Może macie w pracy drużynę piłkarską, a może konsolkę, albo planszówki, zapytaj czy gra w jedno czy drugie. Drogi K zapytaj o pracę, jeśli się okaże, że R jest robotem, to zapytaj o to osobę która siedzi obok, najczęściej to ktoś z HR i powinien mieć więcej uczyć od robota R. Zawsze to lepiej wiedzieć gdzie i do kogo się idzie pracować. Poznaj człowieka i daj się poznać. Rekruter kandydatowi człowiekiem.

Septem*

Problem: Rozmawiacie, patrzysz na zegarek i opa, czas się skończył. Dziękujesz i żegnasz K. Później się okazuje, że nie wiesz wszystkiego, lub nie jesteś pewien, bo K nie powiedział, bo ty R nie zapytałeś.
Rozwiązanie: Czas. Nie śpiesz się, zmiana pracy i zatrudnienie człowieka to ważna sprawa. W końcu zatrudniacie najlepszych. Pozwól K spokojnie odpowiedzieć na pytania, pozwól sobie zadać wszystkie dodatkowe pytania, które masz głowie.

Octo

Problem: Jakoś tak mało ten K powiedział. Ty R czujesz że jest potencjał, ale pytania które zadajesz nie wchodzą. Lub z drugiej strony, ty K jesteś na rozmowie i widzisz, że pytania R chodzą wokół tego co robisz, ale nie trafiają celu. Wspólny problem jest takie że, K nie może się wykazać.
Rozwiązanie: Rozmowa. R zapytaj czy jest coś o co nie zapytałeś, a K mógłby się pochwalić. K jeśli R nie pyta to zainicjuj taką rozmowę, opowiedz o ważnym problemie które rozwiązałeś. Opowiedz o projekcie który prowadzisz, pochwal się tym, że prowadzisz bloga, a może nagrywasz filmy lub podcast lub coś jeszcze innego.

Novem

Problem: Kij. Jeden/Obaj z was ma kij, bardzo długi, sztywny i bardzo głęboko wsadzony.
Rozwiązanie: Humor. Przed spotkaniem każdy wyjmuje kijek i zostawia przed drzwiami. Podczas rozmowy, jest normalnie. K zarówno jak i R jest człowiekiem, można się pomylić i poprawić, można rzucić mięsem (kwestia sporna) jeśli jest taka potrzeba. Można opowiedzieć dowcip. R może też powiedzieć, że jest inna firma do której K będzie bardziej pasować, bo np. my robimy gamedev, ale firma obok robi webdev, a R chce robić internety. Świat się nie kończy na jednej i słusznej pracy. Warto sobie uświadomić, że rozmowa kwalifikacyjna toczy się na dwa fronty. Jako R jesteś reprezentacją firmy, możecie oblać ten egzamin i K może nie chcieć podjąć pracy. Jako K jesteś reprezentacją siebie, R może nie chce z TOBĄ pracować.

Decem

Problem: !Prawda. Żeby nie pisać słowa że kłamstwo.
Rozwiązanie: Szczerość. Na początek R, jeśli zdarzy Ci się pomylić, to nie brnij, powiedz że np. w poprzednim pytaniu się pomyliłeś i że jednak K miał rację. Pamiętaj że twoją odpowiedź można zweryfikować już w trakcie spotkania, internet jest wszędzie. A ty drogi R jesteś reprezentacją firmy. A teraz ty K, lepiej powiedzieć że nie wiesz niż wymyślać farmazony. W ten sposób pokazujesz, że znasz siebie, wiesz czego nie wiesz i że jesteś osobą konkretną. Oszczędzasz też czas na inne pytania, np. takie które pokażą co robisz innego i dlaczego warto z tobą współpracować. Zdarzyło mi się także, że K podczas rozmowy powiedział, że tak z głowy to słabo i że przy komputerze to zrobi, włączyłem i dałem mu edytor na rozmowie, pozwoliłem się pogrążyć trochę dalej.

Undecim+

Tutaj miejsce na wasze historie w komentarzach.

Podsumowując:

Nie ważne którą ze stron reprezentujesz idź na rozmowę kwalifikacyjną z nadzieją że poznasz kogoś ciekawego, nowego kolegę do pracy, kogoś z kim przy kawie będziesz mógł lepiej rozwiązywać problemy które napotykasz w projekcie. Z każdej rozmowy wyciągaj zawsze coś nowego, może R powie coś czego nie wiedziałeś, a może K powie coś czego nie wiesz. A może temat na bloga? Zawsze daj sobie czas na to żeby poznać drugą osobę, nie śpiesz się i okaż szacunek drugiej osobie. Jeśli wprowadzasz kogoś w pułapkę, warto się przyznać że tak zrobiłeś i dlaczego, pomóż potem z niej wyjść. Nie zadawaj pytań psychologicznych (totalna bzdura). Nie zadawaj pytań retorycznych, R miej w głowie to, że nie ważne jak lekko K podchodzi do rozmowy, to on jest tutaj obcy.

Rozmawiaj i pytaj, jeśli K nie udziela odpowiedzi na pytanie, upewnij się że dobrze je rozumie, ułóż pytanie inaczej, może to ty je źle zadajesz.

I jeszcze raz: ROZMAWIAJ, zrób tak aby rozmowy było ponad 100% w rozmowie kwalifikacyjnej. Nie bez powodu to spotkanie nazywa się rozmowa kwalifikacyjna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *