Jak wstrzykiwać zależności w azure functions

cloud

Czemu

Zanim opowiem jak, to chce się podzielić powodem dla którego to zrobiłem. Gdy pisałem kod, który cały mieścił się w jednym .csproj i mogłem go włączyć lokalnie i na spokojnie przedebugować (zaraz się zacznie) i upewnić że działa to było łatwiej. Kiedyś to było! Tutaj podszedłem do problemu inaczej; zrobię sobie funkcje które coś na szybko i na krótko zrobią, a potem cyk do kolejki, kolejne funkcja, cyk, kolejka, cyk cyk cyk i jest wynik. To jest ciekawa zabawa, ale cholernie trudna do utrzymania i do debugowania. Ja sobie nie ufam, dlatego też chce przetestować swój kod. Testowanie bez abstrakcji to zajęcie dla masochistów, lubię ostro, ale bez przesady.

Continue reading

Więcej klas, mniej kodu.

Mam czasem takie klasy, które służą za konfiguracje, gdzie trzeba konfigurować z paluszka właściwości, właściwie to większość pracy wtedy polega ^C^V i zmiany części właściwości na inne.

Wyobraźmy sobie taki kod, gdzie trzeba na przykład generować jakieś dokumenty i chcemy mieć ładne “trzcionki” 🤦‍♂️(na wypadek, gdyby ikona była za mało sugerująca).

Continue reading

Czekoladka zamiast pudełka

Czekoladka zamiast pudełka

Może jednak, obok. Nie róbmy dramy.

Skąd to się wzięło

Mam swój zestaw narzędzi, z którym jestem w stałym związku; total commander, notepad2, cmder czy dużo dużo innych. Po świeżej instalacji systemu pierwsze co instalowałem to dropbox, zaciągały się dokumenty oraz folder tools gdzie 99% moich narzędzi czekało aż będę z nich korzystać. Wyżej wymienione trzy to tylko czubek góry lodowej, oczywiście czasem jedne znikały, inne dochodziły, tendencja jednak była wzrostowa.
Z czasem dropbox zaczął mnie męczyć informacją o tym, że w zasadzie mógłbym się zainteresować kontem premium. Cebyla jest we mnie silna, wyczyściłem folder tools, wyczyściłem inne i jeszcze chwilę czasu miałem.

Continue reading

Azurite – lekki storage emulator dla azure

Azure

Wiadomo, azure chmura ma dużo komputerów może robić co chce i tak będzie szybko. Ale gdy to samo robimy w domkach to już tak dobrze nie ma, wtedy dobrze jest mieć albo szybko komputer. Albo petrodolary, żeby wszystkie eksperymenty robić na chmurze. Albo zagryzać zęby i męczyć się z powolnym emulatorem chmury.

Ból

Otóż doprowadzało mnie do białej gorączki to, że domyślnie instalowany emulator azure (ten do storage) działa tak okrutnie, krwiście powoli. A dodatkowo często lubi coś tam sobie robić w tle. Przez co momentami procesor pocił się jak lokomotywa u Tuwima, ale efektów nie było.

Azurite

Continue reading