Siedem nawyków do skutecznego działania – moje refleksje

Z czym do ludzi?

Przeczytałem, chce się podzielić mądrościami. Co? 7 nawyków skutecznego działania – napisana przez Stephena Coveya. Ciekawa książka, kilka mądrych rzeczy, które sobie zanotowałem, a teraz chciałbym się tym z wami podzielić, może poprawi to waszą produktywność, a może skusi do samodzielnego przeczytania książki. Ogień.

Bądź proaktywny

Co to znaczy? Nie chodzi o zagrywki o awans czy inne bajery. Celem jest znajdowanie możliwości w każdej sytuacji w której się znajdziesz. Nie bądź reaktywny i reaguj tylko na to co przynosi świat, a w szczególności narzekaniem, że nie przynosi sukcesów. Spójrz na niego, zobacz gdzie możesz się spełnić, gdzie możesz coś wnieść, co możesz poprawić i to zrób. Po naszemu to się nazywa kombinuj, ale w takim pozytywnym znaczeniu.

Planuj

Planowanie. Trudna sprawa, ale daje sporo wyników. Planowanie powinieneś wykonać na dziś, na jutro, na tydzień, na miesiąc, na rok. Gdy to wykonasz, będziesz wiedzieć, na czym masz się skupić. Jest jeszcze sprawa pilne/ważne – ale o tym innym razem. Gdy już wiesz co musisz zrobić dziś, a co w tym roku, sam ustalisz sobie priorytety wykonywania zadań.
Co więcej, gdy już wiesz co masz robić, warto tę czynność sobie wyobrazić, tzn. gdy ty ją wykonujesz, krok-po-kroku. W ten sposób jej pierwsze wykonanie będziesz już mieć za sobą, nie będzie tremy, być może dostrzeżesz brakujące elementy. Gdy zabierzesz się za właściwą operacje, będziesz już ekspertem :).
W książce piszą, że podobnie robią sportowcy przed zawodami, wyobrażają sobie jak np. biegną aby osiągnąć perfekcyjne wyniki, oraz zminimalizować stres związany ze startem w ważnych zawodach.

Zaczynaj od końca

Tak fikuśnie. Oznacza to tyle, że gdy bierzesz się za robotę miej w głowie obraz tego co się stanie gdy skończysz, co będzie wynikiem twojej pracy, jak to będzie wyglądało, jak to będzie działało, jak to będzie wpływało na otoczenie. Ważne abyś wiedział co chcesz osiągnąć swoją pracą i miał to przed oczami.

Wygrana-wygrana

W życiu problem dwóch strona można rozwiązać w następujące sposoby, wygrana-wygrana (najlepiej), wygrana-przegrana, przegrana-wygrana i przegrana-przegrana, można też odpuścić. I teraz cały bajer polega na tym, że albo się dogadujecie na warunki współpracy takie, że obie strony osiągają zyski z tego biznesu. I nie jest to kompromis, bo będzie to przegrana-przegrana, ale takie warunki że każdemu się to opłaca. Albo nie robicie nic. Nawiązanie współpracy gdzie jedna lub obie strony ponoszą przegraną jest nie wydajne, jednorazowe, smutne i niszczące dla przegranych. Lepiej odejść od stołu bez umowy niż wyrządzić smutek drugiej stronie, pozostając sobie neutralnymi, nikt nikogo nie skrzywdził, nikt nikogo nie wykorzystał.

Słuchaj

Zanim zaczniesz przedstawiać swoje racje czy żądania, posłuchaj tego co mówi druga strona. Zrozum ich punkt widzenia, ich problemy, troski i oczekiwania. Daj im do zrozumienia że wiesz czego chcą i ich rozumiesz. Gdy będziesz pewien, że to co masz do zaproponowania będzie nich dobre, możesz wyłożyć swoje oczekiwania i potrzeby. Dzięki temu druga strona zrozumie, że nie zależy ci tylko na swoich sprawach i zacznie słuchać tego czego tobie potrzeba (droga do win-win).

Współpraca

Za tym przemawia czysta matma, która mówi że 1+1=2. Ale wtedy cała na biało wchodzi synergia zespołu, ludzi, miejsca pracy, co chcesz i całe te sztywne założenia rozwala w pył udowodniając że 1+1=3 lub więcej jeśli się postarasz.

Wyluzuj

Sen to dobro. Słodkie lenistwo to dobro. Ludzie to dobro. Zdrowie to dobro. Zadbaj o to wszystko, odpocznij, nie pędź. Pozwól swojej głowie odpocząć, poświęć chwile czasu na to aby się zrelaksować, pomyśl o niczym, o chmurach, o sobie, o oddechu – złap go. Spędź trochę czasu z innymi, zadzwoń do mamy (taka reklama fajna była kiedyś), przejdź się do sąsiadów, pożycz cukier, pogadaj. Znajdź chwilę na zdrowie, idź na spacer, pobiegaj, zrób przysiady i pompki – póki to, to jest jedyne ciało które masz, zadbaj o nie. Rozwijaj się i ostrz piłe. Nie stój w miejscu, czytaj, słuchaj, oglądaj, rozmawiaj. Ciągle i ciągle poszerzaj swoje horyzonty, nie pozwalaj aby głowa miała za dużo wolnego, nie faszeruj jej głupotami z telewizora.

Wrap

Wszystko niby proste, a trudne i książki trzeba o tym pisać i czytać. A w tym wszystkim najtrudniejszy jest siódmy. Trudno bowiem znaleźć czas aby odsapnąć, poleżeć, pomyśleć. Ciągle chcemy więcej wiedzieć, więcej móc, więcej robić. Nie jesteśmy robotami (ja na pewno nie) i łapie nas zmęczenie materiału. Warto znaleźć moment dla siebie, swojego ciała i swojego umysłu i dać im oddech, aby móc dalej expić skile.

3 thoughts on “Siedem nawyków do skutecznego działania – moje refleksje

  1. Świetny post Jarku, kudos ode mnie!

    Moje 4 grosze, mój osobisty komentarz:
    – dla mnie osobiście najważniejsze jest planowanie, od razu widzę jakim rzeczom, sprawom muszę nadać wyższy priorytet
    – to prawda, warto wiedzieć co chce się osiągnąć na koniec działań, w tym momencie refleksja może podpowiedzieć czy nie jest potrzebne więcej pracy nad przedsięwzięciem
    – słuchać należy zawsze i wszędzie
    – wrzucać na luz najlepiej w każdej wolnej, niezaplanowanej chwili

  2. Bardzo fajnie, lekko napisane, dobra treść!
    Myślę, że warto rozwinąć temat planowania, bo wcale nie jedt łatwy. Ostatnio skłaniam się w koerunku planowania dwunastotygodniowego zamiast rocznego, myślę, że daje lepsze efekty. Roczna to taka perspemtywa, w której mogę określić większe cele / marzenia.

    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *